poniedziałek, 20 lutego 2012

poniedziałek, 27 października 2008

Zakodowana wiadomość 14-10-2008




Świat od dawien dawna kryje w sobie wiele niewyjaśnionych tajemnic , od jakiegoś czasu dość kontrowersyjnym tematem stał się channeling , nietylko wsród ludzi niezwiązanych z zjawiskami paranormalnymi , ale również w środowisku ezoteryków.Wiele tematów jakie są podejmowane i przekazywane za pomocą channelingów dotyczy uświadomienia Nas jako populacji na ziemi o nadchodzących zmianach w sferze nietylko duchowej ,ale i egzystencjonalnej.
Pani Bloosom Goodchild zapoczątkowała coś co ja nazwałam Symboliką i zakodowaną informacją jaka mieści się w dacie czyli 14-10-2008r.
Jeśli chodzi o Bloosom, rzeczywiście wzięła na siebie duży cieżar na który wiekszość by się nie odważyła, nie powinna jednak się obwiniać- ważne jest to co ona czuje i myśli , jednak zważywszy na ludzką naturę wiemy jak jest , ludzie nadal szukają dowodów , ale często nie zastanawiają się np. nad kościołem tylko przyjmują naukę kościoła jako jedyną prawde i mimo ,że nie widzą Boga ufają w jego istnienie - to jest tak głeboko zakotwiczone w ich umysłach zwlaszcza w Polsce , a dlaczego bo byli oswajani z ta wiedzą ,a raczej wiarą od dziecka , My i tacy jak My wyszliśmy ponad to co ograniczone , porzuciliśmy wiare na rzecz wiedzy i to jest ta róznica, zaczęliśmy odkrywać możliwości jakie mamy w sobie od urodzenia , a świadomośc ich obecności w naszym życiu pcha nas wciąż do przodu i do przodu . Nawiązałam kontakt z Darkiem z Sydney , utworzył On stronę na której zamieścił wszystkie przekazy z całego świata , które dotyczyły lub nawiązywałly do daty 14-10-2008 r. podaje link jn:


Jeśli chodzi o 14-10-2008 - sama data ma wiele znaczeń , ja otrzymałam dodatkowo informację(telepatycznie) ,że w dacie nalezy zamienić cyfry , z mojego przekazu channeling wynikało :cyt- " ....Jestesmy wzajemnie do siebie zalezni nikt nie jest sam w sobie , a data o ktorej myslisz (chodzi o 14.10.2008) istoto to tylko symbol zaszyfrowana wiadomosc , aby moglo sie wszystko odbyc bez wiekszego klopotu ze strony tych ktorzy nie moga pogodzic sie z nadchodzacymi zmianami. Jestesmy przekonani , ze bedziesz wiedziec co oznacza ta data , bo jest ona dla Ciebie symbolem , o ktorym ty kobieto wiesz ..SYMBOLEM _ZYCIA
Razem z moim kolega zaczeliśmy się zastanawiać jak odkodować zaszyfrowaną wiadomośc oraz , co ona nam odsłoni , analizując na wszelkie sposoby doszliśmy do wniosku ,że jest to wiadomość zakodowana i odpowiedz znajduje się w gematrii :
CDN.........

piątek, 3 października 2008

14-10-2008r. - Channeliing Blossom Goodchild

http://ufozone.blox.pl/2008/08/14-pazdziernik-2008.html
http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_wydarzenie_-_14_paz_2008_cz1.html

.BLOSSOM GOODCHILD -Kolejny przekaz
Przybycie Federacji ŚwiatłaNajnowszy Channeling Blossom Goodchild (26 Wrzesień):B. - OK, wiesz jak starałam się unikać zadawania pytań, ale jedno muszę zadać - na świecie mamy wiele stref czasowych, w której strefie nastąpi wydarzenie 14 paźd. - w różnych strefach mogą to być inne dni, jeśli wiesz co mam na myśli? Czy możesz mnie troche oświecić w tym temacie?- Najdroższa Blossom. Zdecydowaliśmy by do Ciebie przemówić by pozbawić Cię wszystkich lęków. Dokonamy tego wszystkiego tak jak mówiliśmy - przed 15 października - we wszystkich częściach globu ziści się to w pełnej chwale. To będzie niespodzianka dla wielu ludzi. Mówimy to poprzez Ciebie do ludzi, którzy oczekują najwspanialszych wibracji …PORZUĆ SWE LĘKI I OBAWY.Teraz już jesteście świadomi a my nie jesteśmy już wstanie powiedzieć prościej że po prostu niesiemy wam POKÓJ. Tak więc te dni prowadzą do specjalnego momentu w historii waszej planety, w których zostaniecie wypełnieni światłem i wdzięcznością. POCZUJCIE MIŁOŚĆ, która już do was dochodzi. Wielu z was będzie doświadczać czegoś co nazywacie motylkami w sercu. . My po prostu Was przygotowujemy. Oczywiście sami też się przygotowujecie.
Ci z was, którzy wiedzą ze to PRAWDA, niech przesyłają MIŁOŚĆ do tych, którzy mają ciągle obawy. Wysyłajcie wibracje NAJWYŻSZEJ MIŁOŚCI do waszej atmosfery. Stwórzcie Jedność, która jest Wami, połaczcie się z innymi Wspólnotami, stworzycie JEDNOŚĆ i HARMONIĘ. Niech wskrzesi się PRAWDA.BOSKA RZECZYWISTOŚĆ-PRAWDA. Każdy z was ma w swoich sercu cząstke boskiej prawdy. Nie potrzeba tego głebiej tłumaczyć, to jest w Was.. Pozwólcie nam być razem z wami w duchu który znacie - miłosci. Energią będąca czysta Miłością. niech będzie wysłana ku tym, którzy ciągle mają obawy, w końcu doświadczą, że PRAWDA jest PRAWDĄ.Przybywamy by otworzyć drzwi, w których zobaczycie NOWY ŚWIT. Czy zechcecie być jednymi z tych, którzy będą w tym uczestniczyć? Otwórzcie swe serca, DUSZE MIŁOŚCI . Otwórzcie także swe umysły… na to co chcemy wam pokazać … tak jak mówiłaś ... 'rozsadź swój umysł'. To będzie większe od tego co możecie sobie wyobrazić i stanie się zródłem wszystkiego co was zacznie otaczać. B. - Czy wasz statek będzie ciągle na jednej pozycji nad ziemią ?- Nie. Naszą intencją jest dryfować tak, aby wszyscy na ziemi mogli nas zobaczyć.Zwróccie uwagę na tęcze. Będzie ich wiele w następnych tygodniach, tęcze będą się nieco różniły od tych, które przywykliście oglądać.Prosimy was o ZAUFANIE, ZROZUMIENIE, UCZUCIE, MIŁOŚĆ. To wszystko o co was prosimyu. To będzie historyczny dzień. Ten okres czasu zapisze się monumentalnie w waszej historii. Jesteśmy tutaj. Jesteśmy z wami. Jesteśmy podekscytowani. Podekscytowanie wiąze się z tym, że w jednym konkretnym czasie, cała nasza Federacja wraz z Waszymi umysłami utworzy Wibrację. Jest to konieczne by wszystko poszło gładko. Zdajemy sobie sprawę, że wasze serce bedą szybciej biły.PRZYBYWAMY ....JESTEŚCIE GOTOWI ?Czy jestescie gotowi przyjaciele by nas zobaczyć? My jesteśmy gotowi byście nas ujrzeli (odebrali). To wszystko w tej sesji.

Podziękowania dla Kristobala za przetłumaczenie tekstu z angielskiego na polski.

środa, 1 października 2008

14-10-2008r. - ZAPOWIEDZI ODWIEDZIN-Dorota

Od jakiegoś momentu zrobiło się dość głośno na temat rzekomej prezentacji Pojazdu Kosmicznego , a wszystko za sprawą przekazu, channelling jaki otrzymała znana australijka Blossom Goodchild, według tego przekazu obca cywilizacja zapowiada swoją wizytę u Nas , na niebie ma się ujawnić pojazd kosmiczny olbrzymich rozmiarów , wyznaczona została dokładna data , która przypada na 14-10-2008r.Przekaz pochodzi od tzw. FEDERACJI ŚWIATŁA.
Postanowiłam wejść w kontakt z Federacją Światła , a tekst jn. jest tego owocem............
Prawda ujawni się dopiero za dwa tygodnie , a tym czasem możemy sobie jedynie poczytać przekazy na ten temat ...........Według mnie i mojego odczuwania przekazy znacznie się różnią,obydwa są inną jakością wibracji ....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Zaczęłam od inwokacji....jednak nie było nawet potrzeby , aby zacząć zadawać pytania , informacje same spływały jak strumień wody..

Witaj kobieto światła czekaliśmy Ciebie juz od dawna , ale nie czułas nie słyszałas.Witaj kobieto światłem Cię witamy . Jesteśmy po to , aby ludzkość zrozumiec mogła jakie istnieje zagrożenie ze strony ciemnej energii i to przełomowy czas , choć nie istnieje to my nazwiemy to czasem bądź inaczej sekwana czasu kalubrycznego w przestrzeni ilulorycznej powstającej z warstw galaktycznych , chemy abyście wszyscy zaczeli być swiadomi tego co sie dzieje zarówno na ziemi oraz w przestrzeni globalnego wandalizmu jaki zapanowal na przestrzeni kosmicznej .

Ten właśnie określony zbytecznie przez Was ludzi czas jest tylko zaledwie kosmicza przestrzenna połowa ilulorycznł istnienia galaktycznej powłoki , która zostala uszkodzona pod wpływem niszczycielskiej wojny jaka miała miejsce miedzy niektórymi cywilizacjami , miało to duży wpływ na obecny stan rzeczy , a Wy to nazywacie stanem materii, ona znajduje sie równieź w kosmicznym polu i zapewne odegrała duźe znaczenie w polu magnetycznym układów słonecznych , a miedzy innymi w Waszym układzie .Polega to na tym , iż większość ilulorycznych cząstek powstało z złej materii , a to spowodowało zachwianie powłoki całej galaktyki .Dlatego tak ważne jest , aby ludzie byli świadomi tego co nadchodzi do Was , jesteśmy z Wami wśród tego co nazywacie potocznie kosmosem .Zależy Nam na tym , aby została przywrócona równowaga jaka ma wrócić do odpowiedniego współczynnika jakości ilulycznej , bądź będzie musiało nastąpić przerwanie więzów kosmicznych jakie Wasza planeta musi mieć . Jesteśmy po to , aby promień Światła był podtrzymywany , abyście mogli wejść na wyższy poziom nietylko świadomości , ale na poziom światła. Dzięki Naszej wspólnej pracy będziecie bezpieczni jak i cała galaktyczna rodzina .

Powiemy jeszcze coś , aby mogły się kontakty pokrywać z Waszymi innymi łącznikami Jesteśmy Waszymi przyjaciółmi od wspólnoty kosmicznej , która będzie bardzo owocnie z Wami współpracowac w imie ŚWIATŁA DLA ŚWIATŁA jakie powinno wypełnic nietylko Wasza planetę , ale również uzupełnic czarną dziurę jaka wciąż jest i się powiększa .
Jesteśmy również po to, abyście mogli być obecni świadomie w tym co My czyli cała GALAKTYCZNA RODZINA .
Jesteśmy wzajemnie od siebie zależni ,nikt nie jest sam w sobie , a data o której myslisz (chodzi o 14.10.2008)istoto to tylko symbol zaszyfrowana wiadomość , aby mogło się wszystko odbyć bez większego kłopotu ze strony tych którzy nie moga pogodzić się z nadchodzącymi zmianami .
Jesteśmy przekonani , że będziesz wiedzieć co oznacza ta data , bo jest ona dla Ciebie symbolem , o którym ty kobieto wiesz ..SYMBOLEM _ZYCIA

DOROTA: Jak to Symbolem życia, dlaczego robicie z tego tajemnicę skoro innym podaliscie tą date jako date ujawnienia sie pojazdu kosmicznego ????

Tak, taką datę podaliśmy i jest ona prawdziwa , ale jest symboliczna . a Ty to odkryjesz dlaczego.........zresztą juz wczoraj mówiliśmy Tobie kobieto świetlana dlaczego tak ma byc ..nikt do końca nie rozumie tej daty...

DOROTA: Z przekazów Blossom wynika , że kluczowym miejscem ujawnienia sie pojazdu na być Alabama , co to za miejsce?

Tak, to właśnie jest miejsce w którym nastąpi skrzyżowanie wysokości mierzenia pól i to pozwoli abyśmy byli widoczni i to wcale nie będzie jak myślą wszyscy , to miejsce to punkt ruchomy jego polożenie zmienia sie pod wpływem fal jakie na nie oddziałowuje , jest to miejsce takie na ziemi , gdzie jest to możliwe ,abys takie widzenie mogło dojść do skutku, bo i o to chodzi ...napełnione energia miejsce o szczegolnych walorach energetycznych mający takie natężenie , aby doszło do kontaktu .


ALA BAMA (tak właśnie napisali co mnie zdziwiło odzielili ten wyraz na dwie części )to nic innego jak brama, która się otworzy i wtedy będziemy widoczni , a ludziom jest to potrzebne ......

DOROTA: W jakim miejscu jest ta BRAMA ??

Kobieto zrozum Cię prosimy , że to ma być tajne , aby nikt z wrogów Naszego widzenia nie mógł popsuć . I tak już dużo wiecie reszta nadejdzie w odpowiednim momencie....

Tak, kobiety są u Was bardzo ważne, ich DNA jest dobrym materiałem na budzenie się światła powinniście się łączyć , aby jedna mogła zyskać przy drugiej .....
Jesteśmy zadowoleni ze współpracy nawiązaliśmy juz sporo łączników , ale oni mają łączyć się tylko wtedy będzie to siatka energetyczna , która również odegra duża rolę i znaczenie w przebudzeniu ludzkości .......

Staramy się wspierać Wasze energie , ale czas jest bardzo nieubłagany i ciągle jest już mniej tego Waszego czasu , a Naszej chwili.....................

Przekaz ten przekaż innym niech wyczekują zmian i niech porzucą lęki i strach bo, to i tak nic nie da , swiatło zrobi swój porządek naturalnie , ale My chemy Wam pomóc w tym ,

ŻYCZYMY WAM RADOŚCI W SERCACH ONE SĄ WASZYM ZEGAREM WIECZNOŚCI.......

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------




Channelling z dnia 14-04-2008 r.

. Jak zawsze zaczynam od inwokacji jaką polecił mi mój przyjaciel (dziękuje)
Jestem Dorota witam Cię sercem , światłem moja kochana Doroto jakże się cieszymy że jesteś z Nami , wyglądaliśmy na Ciebie . Tak , chcemy powiedzieć Tobie już dużo zrozumiałaś o co w tym wszystkim chodzi , zresztą zobacz co się dzieje z osobami które są koło Ciebie .Ach jak pięknie idą energie miłości trafiają do serc ludzi którzy chcą się otworzyć ... Pięknie pozdrawiamy wszystkich , bo i wszyscy są ważni jak pęk kwiatów rozkwitają i to aż cudnie popatrzeć jak Wasze serduszka kwitną jak pączki kwiatów o pięknym poranku pokryte rosą , Doroto to co zapoczątkowaliście to piękne cuda światełka serc Jesteśmy szczęśliwi na każde serduszko jakie się otwiera . Bowiem każdy człowiek odgrywa taka samą rolę światełka jest w każdym tyle i ono tli , a może być płomień miłości bezwarunkowej .........


Kochajcie się wzajemnie miłością światła , a będzie wam dobrze na tyle na ile sami potraficie w sobie obudzić to światło . Miłość jest światłem , światło miłością . ludzkość jest światłem . ale tli a niech świeci , aby moc serc stała się kołysanką miłości , ostoją spokoju oraz szczęścia jakie jest w Was samych. Nie patrzcie na troski codzienne jak na coś co boli , bo ból nie będzie istniał jeśli otworzycie swoje serce na tę piękną bezwarunkową miłość jaka w Was drzemie .

Kochajcie siebie wzajemnie , aby iskierka tej miłości przechodziła z jednej na drugą osobę , bo prawdziwe światło miłości w ten sposób działa , dlatego otwórz człowieku , kobieto , męzczyzno , dzieciątko serce choć na jedną świetlaną istotę , a poczujesz szczęście niepojęte dla wielu i przekażesz w ten sposób promyczek na inną istotę .Ale
niektórzy z Was o tym wiedzą bo już czuja . Mowie teraz do tych . którzy są już koło Doroty , ale i nie tylko ......
Ten promyk jaki obudziliście to jest niesamowita moc światła (ale czuje jakie piękne energię przepływają , jest mi cudownie , jej łzy mi lecą.. to co czułam to raj )tak Dorota Ty doświadczasz tej Naszej miłości jest ona w Tobie i niektórych Twoich przyjacielach i to jest cudowne chwalebne , piękne brakuje słów ludzkich abyśmy mogli określić Naszą radość jaka jest w Nas.
+Ale ja Was czuje i czuje to piękne uczucie jakie jest w Was i życzę każdemu , aby mógł poczuć tą miłość bezwarunkową jaką ja czuje w tej chwili .

=Tak Dorota będziecie się budzić to co robicie możecie tylko być i niech każdy chce czuć to już
wiele znaczy, wszystkie serca się już będą uzupełniać promyczek budzi promyczek i następny budzi następny promyczek to tak właśnie jest . Jesteś już szczęśliwa czujemy to (znów narysowali mi symbol światła i światła czyli cztery kola połączone jak ogniwa łańcucha a w każdym kole małe koło)

+Dziękuje WOTTER Kocham Was Wotter - to raj co teraz czuje , jestem szczęśliwa łzy szczęścia znów płyną same ...jestem w raju........
.............
=Dorota Kochamy Ciebie , kochamy Wszystkich ludzi i to co będzie się działo ,a już wiele się dzieje to piękna miłość człowieka do człowieka światłą do światła niech płynie ta energia do Was kochani i napełniajcie się nią do woli ile kto potrzebuje , a My będziemy szczęśliwi , aby to jednak się stało , spójrzcie na swoje serca otwórzcie je najpierw na siebie , na siebie na wzajem , a później na wszystkich...Zarażajcie tą miłością wszystkie Wasze pola . łąki . góry ,doliny zarażajcie nim powietrze , aby każdy kto oddycha mógł przyjąć tę czystą miłość światła. Jesteście na dobrej drodze to nie o wysiłek chodzi , bo miłość nie jest wysiłkiem , czytajcie ten przekaz jeśli chcecie nawet codziennie , a doświadczać będziecie niebiańskiej miłości jaka będzie budzić Wasze kochane serduszko .ludzie obudźcie się zacznijcie czuć to co chcemy Wam ofiarować to miłość światła jakie jest dla Was wszystkich czym możecie stać się ..........
.............
ZERWAŁ SIĘ KONTAKT NIE WIEM DLACZEGO..
...........................
=Tak to ja Wotter światło światło miłość i prawda jaka płynie poprzez Ciebie Doroto nieskończona. nie macie się czego obawiać teraz mówię o Waszej grupie , która chce budzić serca innych , jesteście pod Naszą ochroną , a ona ma imię światłość w światłości i niech płynie w Waszą stronę w każdym momencie Waszego ziemskiego życia ..Kochani jesteście cudowni , Wasz cel jaki obraliście jest pięknym sterem czystych serc światełkiem dla nieświadomych w Was jest nadzieja dla innych , aby napełnili swoje serduszka tą cudowną energią jaka teraz do Was płynie , nawet jak czytacie będziecie czuli Naszą miłość tak jak czuje to Dorota.

+Tak to prawda

=DZIŚ PRZEMÓWIMY KOCHANA DOROTO JEŚLI POZWOLISZ DO WSZYSTKICH LUDZI
= Jesteście kochani przez Nas wszyscy bardzo dobrze stało się ,że mamy kontakt przez tą osobę jaka pisze , możemy w ten sposób przesłać Wam kochani dużo miłości światła tej mocy sprawczej , czujcie Nas , a będziecie szczęśliwi każdego dnia bardziej . Niech człowiek dla człowieka będzie iskierką jaka w nim drzemie , obudźcie swoje energie jaką każdy z Was ma w sobie , bo ta energia to My i ona jest w każdym z Was, nie obawiajcie się odrzucenia bo kochacie , kto kocha miłością światła kocha każdego więc jeśli kocha każdego nie ma obawy i światło chroni Was od każdego kto źle czyni lub źle życzy ( nie robi światło krzywdy nikomu to jednak pragnę tu podkreślić , aby ludzie mogli zrozumieć ( Ty Dorota rozumiesz o co nam chodzi i pewnie wiele duchowych ludzi )
,ale niech światełko to trafia do zagubionych istot , które tak bardzo potrzebują wsparcia miłości odnalezienia swojego światełka jakie lęk zniszczył w nich samych oraz zagłuszył .............
Lęk przed życiem
Lęk przed następnym dniem
Lęk przed rodziną
Lęk przed dziećmi i o nie
Obudźcie wasze piękne serca one są wszystkie piękne , przyjmijcie tą miłość , a staniecie się ta miłością .............
Doroto powiel to co dziś napisałaś choć to prosty język i słowa proste to jednak niech Ten co czyta odkryje w tym co popłynęlo od Nas coś dla siebie choć małą cząstkę miłości światła jakie jest w Was i was tylko prosimy dotknijcie je choć na chwile , a chwila ta będzie najwspanialszą dla Was na świecie ...
KOCHAMY WAS WSZYSTKICH NIECH TA ENERGIA MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ GDZIE NIE MA GRANIC W ISTOCIE OPANUJE CAŁY ŚWIAT TEGO WAM KOCHANI ŻYCZYMY I DZIĘKUJEMY , że chcieliście to przeczytać co mieliśmy Wam do przekazania , choć te słowa znacie to My Was prosimy poczujcie je w sobie . dziękujemy za kontakt ....................
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Co to jest Channelling??

O channellingu z książki

"SZAMAN NASZYCH CZASÓW - Szamańska droga ku oświeceniu"

Autor: Martine Ashe wydawnictwo "akja" Gdańsk 1999. (str. 144-146)


"
Przekaz bezpośredni (Channelling)
Pozyskiwanie informacji sposobem "duchowym" przeważnie dzielimy na kategorie, a mianowicie: janowidzenie, mediumizm lub seanse spirytystyczne. Wiadomości otrzymywane drogą przekazu bezpośredniego (channellingu) mogą byc jednak o wiele bardziej istotne od uzyskanych tamtymi sposobami, które opieraja się tylko na wiedzy tych, których by tak rzec: "nie ma juz wśród nas".
Potraktowany powaznie, przekaz bezpośredni może dostarczyć ci zadziwiających odkryć i dać nowy wgląd w twą pracę. Skontaktuje cię również z istotami z Innego Świata, które usilnie starają sie pomagać ci w rozwoju, a których pomoc i ochrona mogą byc ci bardzo potrzebne, zwłaszcza gdy pracujesz nad swoją wewnętrzną przemiana.
Wykorzystując spokojną chwile w czasie dnia, weź papier i pióro (możesz też usiąść przy komputerze, jeśli tak ci będzie wygodniej). Posiedź chwilę w ciszy i wsłuchaj sie w słowa pojawiające sie w świadomości.
Może to być, jakby twój wewnętrzny głos coś mówił do ciebie, a może też brzmić jak głos kogoś dobrze ci znanego albo tez może to byc głos zupełnie ci nieznany.
Głos ten może mieć całkiem zwyczajne brzmienie, cały czas otrzymujemy informacje z zewnątrz i traktujemy je jako nasze pomysły. Nie znaczt to, że wszystkie twoje mysli pochodzą ze źródeł zewnętrznych, ale zdarzaja sie chwile, gdy postępujesz w sposób niezwyczajny, co ma daleko idący wpływ na przebieg twego życia. Są to wydarzenia, którym można przypisać interwencje z zewnątrz. Gdy juz zaczęłeś zwracać uwagę na ten wewnętrzny głos będzie on starał się dać ci więcej niz tylko dobre rady w ważnych chwilach życia. Zacznij spisywać co on ci mówi.

Z początku może ci się wydawać, że niewiele w tym sensu albo że wypowiedzi sa zwyczajne i nieciekawe.
Jest tak, poniewaz musi minąć chwila, zanim ten głos zdoła przez ciebie przemknąć - i trzeba, abyś pojął, że to, co robisz nie jest zwykłą stratą czasu.Wtedy zaczniesz odbierac wiadomości. Mogą one dotyczyć drogi twego duchowego rozwoju, określonych okoliczności życiowych utrudniajacych ci "stawanie się", i tego, jak lepiejm postępować w życiu codziennym.

Zostaniesz też ostrzeżony o zagrażającym ludzkości największym niebezpieczeństwie, które wkrótce nas dopadnie.
Jak sie zdaje wszyscy mający bezpośredni kontakt otrzymuja te informacje, które nazywam "uniwersalnym posłaniem". Każdy, kto ma kontakt bezpośredni otrzymuje je, niezależnie od tego, kim jest i do czego dąży, począwszy od ufologów do spirytystów, czarowników i szamanów. Wniosek stąd taki: jeżeli chcemy zapobiec zaniknięciu ludzkiego gatunku, musimy dokonać moralnej odnowy i zacząć żyć zgodnie z naturą wszechświata
Przekaz bezpośredni jest interesującym dowodem istnienia tego "czegoś", co istnieje poza tym, czego doświadczamy na poziomie materialnym. Najwazniejsze są w nim dla nas informacje dotyczące przyszłości.
Niekiedy bedziesz informowany o tym, co się wkrótce wydarzy lub własnie się wydarza, ale o tym nie wiesz, dopiero później sie dowiesz, że sie wydarzyło. Jesli tego doświadczysz, możesz byc nieco przestraszony, ale i podekscytowany. U niektórych ten przekaz nie występuje. Jesli jesteś jednym z nich, to zaprzestań dalszych prób i nie rób z tego tragedii. Szaman może się zupełnie dobrze bez tego obejść - nie jestes zmuszony do korzystania z bezpośredniego przekazu. Pamiętaj też, że nie wszyscy otrzymują te wiadomości sposobem "słyszenia".
Niektórzy miewają widzenia w sensie ścisłym tego słowa, inni potrafią "czuć" napływające informacje. Wszystkie te sposoby są jednakowo dobre, dopóki ich odbiorca jest uczciwy w stosunku do siebie i nie jest skłonny uważać za przekaz tego, co sie kłębi w jego świadomości. daje się to odróżnić bez trudu, gdyż jest to zwykłe chaotyczne "myślenie" nie mające zadnej wartości.>>>

- - - - - - - - -

Drzewo Życia










Drzewo życia jest uniwersalnym motywem w każdej starożytnej kulturze oznaczał symbol jednoczący niebo i ziemię-duchowy pokarm , a nawet oświecenie....


Co to jest drzewo życia?

Dzewo Życia to jeden z podstawowych mitologemów wielu kultur świata. Nie jest zatem możliwe opisać go w krótkim szkicu, dlatego też poprzestaniemy na próbie zmierzenia się tylko z jednym z aspektów tego motywu - mianowicie z aspektem Drzewa Życia jako drzewa karmiącego. To i tak szeroki temat, a jeszcze mimo uczynionego zastrzeżenia, słów parę trzeba powiedzieć o najszerszych konotacjach związanych z obrazem mitycznego Drzewa. Drzewo Życia jest związane z tymi opowieściami mitycznymi, które uwypuklają sferyczną budowę kosmosu z jego podstawowymi trzema strefami: iebiosami, światem ziemskim i wreszcie podziemiem, które wertykalnie rzecz ujmując, odpowiadają konarom, pniowi i korzeniom kosmicznego Drzewa. Tak więc Drzewo pełni rolę axis mundi, która może być przejmowana rzez Górę Kosmiczną czy Filar; te ostatnie mają wtedy dodatkowy sens — są wspornikami niebios. Ale jednocześnie Drzewo, przechodząc przez wszystkie sfery, jest łącznikiem między światami, to dzięki niemu możliwa jest między nimi mediacja, i właśnie dlatego drzewa jako „byty" mediacyjne są wybierane przez bóstwa za miejsca swych objawień. Ten punkt uporządkowanego świata, który opiera się na kosmicznym Drzewie jest jednocześnie centrum uniwersum. A przecież to w centrum zrodził się świat, a tam gdzie rodzi się świat, ten prawdziwy, święty — tam musi pojawić się raj...
Aby zrozumieć czym naprawdę w myśleniu mitycznym jest Drzewo Życia czy Rajskie Drzewo, należało by podkreślić konieczność zmiany optyki — otóż nie jest tak, że w raju znajduje się Drzewo, innymi słowy, że Drzewo jest tu dlatego, że zaistniała przestrzeń sakralna zwana rajem (czy jakkolwiek inaczej) — przeciwnie — to Drzewo ewokuje świętość przestrzeni rozciągającej się wokół niego. Dlaczego? Bo podstawowa intuicja mityczna to idea centrum — a to centrum stanowi Drzewo — albo Góra, świątynia itd. To od centrum począwszy sakralizuje się przestrzeń, stąd „rozwija się" obszar życia. Centrum — to koncentracja mocy witalnych, absolutny warunek zaistnienia wszystkiego, co ma być rzeczywiste czyli święte (to utożsamienie rzeczywiste=święte wywiódł M. Eliade analizując niezliczoną ilość mitów). Najlapidarniej — centrum to punkt pozwalający na zaistnienie Życia. Zatem — raj jest rajem właśnie dlatego, że poprzedziło go Drzewo wyznaczające sam środek świata. A nie ma innego świata niż ten powstały ze środka. Przy czym należy dodać, że centrum w myśleniu mitycznym nie jest jakimś konkretnym miejscem geograficznym (choć w nim ono się objawia), dlatego też na obszarze jakiejś społeczności może być kilka takich miejsc świętych; nie jest to wcale niedorzeczne, lecz zgodne z „logiką" mitu. Chodzi wszak o ideę środka, nie o jego faktyczne wyznaczenie.
Drzewo „ze środka świata" jest przy tym obrazem „życia w ogóle", życia nieustającego, jako że mimo podleganiu cyklicznym zmianom, ono jest zawsze, mimo pozornej „śmierci" wciąż się odradza. Jest — i rodzi owoce. Dlatego też jest par excellence drzewem karmiącym.
Wyżej była już mowa, iż Drzewo pojawia się w wielu mitologiach świata, najstarsze i zapewne znane nam najlepiej tradycje to oczywiście egipska, mezopotamska, starogrecka. Owszem, niektóre elementy zdają się wskazywać, że Drzewo pojawiało się tu w roli axis mundi. Także w Indiach, w tradycji upaniszadowej, Drzewo ma wyraźne konotacje kosmologiczne (jest zresztą drzewem „odwróconym" korzeniami ku niebu, jak sumeryjskie kiskanu i wiele innych drzew w mitach różnych ludów). Zwie się je tam Aśwattha. U Egipcjan rzadko pojawia się figura Drzewa Świata jako filara uniwersum. Jeśli już, to nie drzewo było tą wspierającą sklepienie rośliną, ale wyłonione z pierwotnych wód trzciny (por. motywy na kolumnach egipskich). A w tradycji sumeryjskiej byłoby to Drzewo rosnące w abzu (Praoceanie) — zwane mes, a było to drzewo „wznoszące się nad wszystkimi krajami, jak wielki smok stojące w Eridu"
[_1_]. Inne z kolei nazywane było kiskanu (wyżej już padła ta nazwa). W ikonografii mezopotamskiej dość często napotkamy stylizowane drzewa w „towarzystwie" węży, demonów o postaci podobnej do gryfa, czy też emblematów niezoomorficznych. Jest wreszcie drzewo zwane po sumeryjsku huluppa. Przytoczmy obszerniejszy fragment mitu, bowiem są w nim zgromadzone liczne elementy pewnego mitycznego kompleksu, a kto wie czy w tej lub podobnej opowieści nie kryją się prototypy niektórych motywów biblijnych.
"Dawno temu drzewo huluppu/ rosło nad brzegiem Eufratu/ i Eufrat użyczał mu swej wody./ Naraz gwałtowny wiatr południowy wyrwał je z korzeniami (...)/ Niewiasta krążąc tu i tam w bojaźni przed słowem boga Anu,/ krążąc tu i tam w bojaźni przed słowem Enlila,/ schwyciła drzewo w rękę i przyniosła do Uruk:/ „Zaniosę je do sadu czystej Inany". (...)/ Inana pielęgnowała drzewo własną ręką,/ zasadziwszy je (...)/ Drzewo wyrosło olbrzymie, jego pień nie wypuszczał już liści,/ wąż głuchy na zaklęcia założył swe gniazdo w jego korzeniach,/ ptak Imdugud umieścił swe młode na jego wierzchołku,/ a pośrodku (demonica) Lilit urządziła sobie dom"
[_2_].
Idźmy po kolei. Pierwotnie drzewo rośnie nad brzegiem Eufratu. Ma to duże znaczenie, w znakomitej bowiem części mitów, w których pojawia się Drzewo Życia pojawia się również woda, owa materia prima… Nie inaczej jest zresztą w Biblii — właśnie z raju, gdzie rosną sakralne drzewa wypływają cztery główne rzeki uniwersum (liczba cztery także ma swoje znaczenie, por. np. cztery główne kierunki świata). Następuje jednak coś dramatycznego — drzewo z przestrzeni odległej, która nie jest w pełni uporządkowana (ów gwałtowny wiatr jako oznaka chaosu) zostaje przeniesione do miasta. Miasto, co zresztą wymagałoby osobnego omówienia, nie było w myśleniu mitycznym zaledwie „miejscem do mieszkania", jego znaczenie było daleko bogatsze. W jego rozplanowaniu, zabudowie tkwi czynnik takiego ładu, który w zamyśle miał imitować czy powtarzać uporządkowanie świata „w ogóle" — było więc ludzkim mikrokosmosem. Jednak aby nabrało cech sakralnych, należało dokonać pewnych czynności — np. sprowadzić święte drzewo. I posadzono je w Uruk, w ogrodzie czy sadzie Wielkiej Bogini Inany… To że pełni tu funkcję kosmologiczną nie ulega wątpliwości. Na dwóch końcach owego axis mundi widzimy „kosmologiczne" zwierzęta — węża u korzeni i ptaka w koronie. To rozpowszechniony obraz. Wąż „rządzi" sferą podziemną, ptak — niebiosami. A pośrodku… Pojawia się tu postać Lilit, postać ambiwalentna, albo i ciemne alter ego samej Inany? Zaś dowodem, że Hebrajczycy zetknęli się z tą lub podobną opowieścią jest to, że w wersjach niekanonicznych pisma pojawia się postać Lilit jako „pierwsze wcielenie" (nieudane wedle autorów) Ewy. Tytułem uzupełnienia dodajmy, że bogini Inana pragnie z drewna owego drzewa sporządzić dla siebie tron i łoże, nie może jednak wygnać zeń owych charakterystycznych gości. Poproszony o pomoc bóg słońca Utu odmawia, dopiero Gilgamesz podejmuje się tego zadania, powaliwszy węża (iluż to herosów występowało w tej roli!), spłoszywszy ptaka i wygnawszy Lilit na pustkowie, dał drzewo Inanie. Ten motyw wywołuje pewne zakłopotanie. Owszem, uczynione z drzewa przedmioty (Gilgamesz otrzymał tajemnicze pukku i mikku, może rodzaj instrumentów muzycznych) mają pewną wartość mityczno-magiczną, szczególnie tron bogini, ale być może znaczące jest raczej to, że Utu nie chciał powalić drzewa. Jakby reprezentował inny, starszy (?) rodzaj „mitycznej rzeczywistości". Gilgamesz zaś, na co wskazują również inne jego poczynania jest nowym typem herosa, który ośmiela się rzucać wyzwania prastaremu porządkowi, to on wszak pokonuje Byka bogini, on zabija strażnika boskiego lasu Humbabę. Niewykluczone więc, że w jego postaci i czynach widać już oznaki erozji archaiczniejszych wierzeń.
A jednak nie wydaje się, by w tych tradycjach rola axis mundi była najważniejszą symboliczno-mitologiczną rolą drzewa. Wyraźnie mocniej nacechowane kosmologicznie było nie rosnące drzewo jako takie, z gałęziami i konarami, ale drzewo „obrobione" — jako słup czy kolumna. Interesujące, że niektóre kolumny w pałacach minojskich były drewniane, a nie kamienne jak zdecydowana większość.
Drzewo-kolumna zdaje się pojawiać również w formie „podwojonej" (swoją drogą warto zwrócić uwagę na niektóre etymologie, polski wyraz „podwoje" oznaczające drzwi, bramę wyraźnie wskazuje na tę „podwójność", a czyż nie ma brzmieniowego podobieństwa między słowami „drzewo" i „drzwi"?). Staje się wtedy flankami bramy i nabiera znaczenia „wejścia" — a nie filaru. W pewnej opowieści egipskiej o dwóch braciach, gdy ścięto cedr, w którym przebywało serce jednego z nich, ten „umarły" brat odrodził się w bramie świątyni, z tego właśnie drzewa uczynionej...
Tak czy inaczej najwięksi bogowie starożytności mają niebagatelny związek z drzewami. Z drzewa akacjowego wyszedł Horus, w Heliopolis czczono właśnie akację, Re wyłonił się z sykomory, inny bóg z tamaryszku. „Panią sykomory" zwano boginię Hathor. Dodajmy, że sykomorę zwano niekiedy „ośląfigą". Ozyrys urodził się pod drzewem kesbet. Koło Memfis czczono boga imieniem Cheribakef (utożsamianego z Ptahem) zwanego „tym, który jest pod swoim drzewem". W wiele lat potem Grecy opowiadali jak Apollo i Artemida zrodzeni zostali pod drzewem palmowym. Na marginesie — palma była w Mezopotamii uważana za symbol sprawiedliwości, posadził ją w ogrodzie swego pałacu sam Gilgamesz… Drzewo iszed z kolei to drzewo, w którym „zawarte jest życie i śmierć". Właśnie na liściach iszed Thot zapisywał lata panowania króla, co przywoływało boską opiekę nad nim samym i całym krajem.
Wiele wskazuje na to, że konotacjami typu Drzewo Życia obdarzano winorośl. Izyda stała się brzemienna i wydała na świat Horusa nie inaczej, niż wskutek spożycia winogrona. Boginię nieraz nazywano „matką winorośli". Winnica stała się symbolem nieśmiertelności, a wino - wiecznej młodości. W Sumerze nawet ideogram oznaczający „życie" był pierwotnie...liściem winorośli
[_3_]. A jeszcze: w języku sumeryjskim „życie" znaczyło ti, zaś słowem gesh-tin — określało zarówno „Drzewo Życia", jak i „wino".
W Egipcie panem wina był sam Ozyrys. Wedle jednej z opowieści to właśnie ten bóg we własnej osobie miał nauczyć ludzi uprawy winorośli. Ale zauważmy jeszcze dodatkowo wielce pouczającą kwestię związana z terminami. Otóż w Egipcie mamy do czynienia z pewnym swoistym ciągiem znaczeń: i tak na określenie winorośli używano terminu ka, takiego samego, jakiego używano na oznaczenie duszy (a raczej jednej z jej powłok), a także… byka — w tym aspekcie rozumiany był zapewne, jak może nas o tym pouczyć ikonografia i zachowane teksty, jako swoista forma czy „pokrowiec" dla duszy, a jednocześnie rodzaj „środka transportowego". Często widzimy na egipskich zabytkach plastycznych jak umarły przenoszony jest do królestwa zmarłych właśnie na grzbiecie byka, nie mówiąc już o tym, że sam bóg krainy podziemnej Ozyrys tak był obrazowany. Dodać trzeba, że wspomniana wyżej nazwa drzewa, pod którym urodził się Ozyrys — kesbet jest tylko przybliżoną formą brzmieniową faktycznie używanego w starożytnym Egipcie wyrazu (Egipcjanie najczęściej nie zapisywali samogłosek) i równie dobrze mógł brzmieć kasbet, a już wiemy cóż mogło oznaczać nagłosowe ka. Bardzo to wszystko razem podobne do kompleksu wierzeń związanych z greckim Dionizosem. Tu związki winorośli z symboliką byka i ze śmiercią są nam zapewne najlepiej znane. Bardzo prawdopodobne, że Grecy zapoznali się z tym kompleksem wierzeń za pośrednictwem Minojczyków, którzy go podzielali - pewnie synchronicznie — z Egipcjanami. Nie brak badaczy, którzy Dionizosa wywodzą właśnie z minojskiej Krety (por. K. Kerenyi). Zresztą czy rdzeń ka nie pobrzmiewa w imieniu innej greckiej postaci mitologicznej: chodzi o Deukaliona; etymologia wywodzi jego imię od słowa deu-kas, a to znaczyło „młode wino".

Wielce pouczające są przedstawienia plastyczne, który zachowały się z tych odległych epok — takie oto na przykład: żeńskie bóstwo (Hathor albo Nut) podaje wodę czy też owoce zmarłemu albo raczej jego ba pod postacią ptaka. Drzewem jest palma daktylowa albo sykomora. Chyba jaśniej nie można wyrazić hierofanii drzewa jako „dawcy życia"...
W cywilizacji Harappy świętymi miejscami — jak setki lat potem w buddyzmie — była ogrodzona niewielka przestrzeń, ze świętym drzewem pośrodku. Nieraz w ten najbardziej podstawowy kompleks sakralny wchodziła jeszcze skała, kamień, kamienny ołtarz. W zabytkach tamtej kultury nie brak wizerunków niemal nagich boginek (prototypy jakszów?), nieraz wylewających dzban z wodą spośród gałęzi drzewa, identyfikowanego najczęściej przez badaczy, przez wzgląd na późniejszą tradycję, jako figowiec. Czyż to nie przypomina egipskiego motywu z wyłaniającej się z drzewa Hathor lub Nut podającej wodę zmarłemu? A także motywów kreteńskich? Z czasów późniejszych znamy przecież kreteńskie monety, na których widać postacie kobiet lub dziewcząt, usytuowanych na wierzchołku drzewa. Robert Graves w swej książce „Biała Bogini" podaje, że na podstawie sztuki plastycznej można bez większych wątpliwości stwierdzić, iż drzewami świętymi drzewami na Krecie były: oliwka, cyprys, sosna, winorośl, palma, ale też i to nie na ostatnim miejscu — figa.
Jak wspomniałam w Indiach nierzadko zespół „bogini i drzewo" otoczone było czymś w rodzaju płotku, który zakreślał miejsce święte przygotowane na zstąpienie sacrum. Czyż nie podobnie było w Egei? Wydaje się, że na Krecie, nawet jeszcze w epoce palatialnej (w okresie wznoszenia wspaniałych pałaców) ten aspekt wierzeń był bardzo żywy, wszak na niektórych dziedzińcach pałacowych Minojczycy sadzili jakieś drzewo, obok którego sytuowali ołtarz (por. pałac w Archanes); miało to swoje znaczenie w ceremoniach, których sensu możemy się tylko domyślać.
Zatrzymamy się teraz, by przyjrzeć się bliżej kilku problemom wynikających z przytoczonych wyżej mitycznych opowieści i wizerunków. Dobrze jest uzmysłowić sobie, że w mitologiach nigdy nie mamy do czynienia z sytuacją, gdzie jeden obraz równa się jedno i tylko jedno właściwe znaczenie — poszukująca ustawicznie analogii i homologii myśl mityczna buduje jakby ciągi pewnych obrazów, których tożsamość zasadza się np. na posiadaniu przez dwa „obiekty" jakiejś wspólnej cechy. Jedno zaś znaczenie natychmiast „obrasta" w nowe konteksty i rozpoczyna się znowu budowanie kolejnej grupy. Dlatego obraz Drzewa Życia jako axis mundi nakłada się na obraz filara świata, słupa lub góry, w innej natomiast funkcji dwa drzewa „rozumiane są" jako odrzwia, bramy, flanków bramy świątynnej i ewokują obraz ekwiwalenty — na przykład rozwidlonego wierzchołka [_4_], w jeszcze innej — właśnie drzewa karmiącego, nieustannie odradzającego się i darzącego owocami pokrywa się z wszelkimi mitycznymi akcesoriami typu „róg obfitości". A skoro mowa o dwóch drzewach i to drzewach „żywych", to nic dziwnego, że powiązano je z cechami kojarzącymi się z dualizmem niemal odruchowo — mianowicie z płcią. Dwa drzewa symbolizować mogły, jak wiele innych „podwójnych obiektów", komplementarność pierwiastków. Jakiś rodzaj drzewa związano z bóstwem męskim, inny — z żeńskim. W całej tej skomplikowanej materii warto zwrócić uwagę na mit biblijny — może bowiem ukazać nam nowe sensy. W Edenie znajdowały się właśnie dwa najważniejsze drzewa — Drzewo Znajomości Dobra i Zła czy prościej Drzewo Wiedzy oraz Drzewo Życia rosnące, jakżeby inaczej, pośrodku Edenu. Ten motyw „podwójności" tradycja biblijna dzieliła z tradycją i sumeryjską, i egipską, jakkolwiek inne sensy z niego „wyczytywała". W Piśmie nie są wprost podane gatunki obu drzew, a w świecie starożytnym miały one swoje znaczenia; dowiadujemy się tylko, że Ewa podaje Adamowi owoc (jabłko to wynik późniejszych interpretacji), a gdy zaczęli wstydzić się swej nagości, przysłonili się liśćmi figowymi. W całym powyższym wywodzie figowiec pojawia się często jako drzewo znaczące — święte i to we wszystkich najstarszych cywilizacjach Wschodu. Nic przeto dziwnego, że także Hebrajczycy ten motyw przejęli. W pozabiblijnej tradycji hebrajskiej jest o tym mowa wprost: za Drzewo Życia uważano właśnie figowiec. Drzewo Wiedzy z kolei uważano za olbrzymie źdźbło pszenicy, albo pęd winnej latorośli, może też palmę daktylową [_5_]. Jest jasne, że w świecie starożytnym jakieś gatunki drzew związano z jedną płcią, inne — z drugą. Zresztą nie tylko w świecie starożytnym tak się działo — np. w polskiej tradycji ludowej dąb jest drzewem „męskim", a z „żeńskością" związana jest lipa. Wiele zdaje się wskazywać, że figowiec obdarzano konotacjami żeńskimi, zaś palmę daktylową, a może i latorośl — męskimi. Czy zatem do Ewy „należał" figowiec, jak do wielu kobiecych postaci w innych i starszych kulturach? Tyle, że archaiczny kompleks „bogini+drzewo" w interpretacji hebrajskiej nabrał sensów złowieszczych... A przecież owoce podawane przez owe postacie zawsze były „darem" - nie przekleństwem. To wynika z logiki myślenia mitycznego: Drzewo Życia pochodzi ze świata świętego i z czasów początków, usytuowane jest w centrum uniwersum, na styku wszystkich sfer, tam gdzie możliwy jest przepływ mocy „stamtąd", ze świata sakralnego, boskiego — i dlatego jego owoce muszą mieć cudowne właściwości. Owszem, owoce, które spożyli Ewa i Adam także są niezwykłe — obdarzają świadomością, ale w Biblii aspektem pierwszoplanowym nie jest akurat to, w ogóle przecież nie postrzega się tego jako „daru", lecz jako złamanie boskiego zakazu. Już nie mówiąc, że w przeciwieństwie do np. tradycji egipskiej spożycie owoców nie niesie nadziei na nieśmiertelność, ale wręcz jest przyczyną jej utraty… Chyba że… teraz już pospekulujemy na całego. Jeśli figowiec był drzewem Ewy, to jakimż drzewem było drzewo Adama? Palmą daktylową, a może winoroślą? Jeśli zaś tą ostatnią, to czy konotacje związane ze śmiercią (por. Ozyrys i Dionizos — bogowie okresowo umierający) — a przecież w wyniku spożycia owoców (winogron?) oboje prarodzice nabywają kondycji śmiertelników -nie przedostały się do mitu edeńskiego? Trudno zresztą oprzeć się wrażeniu, że w opowieści biblijnej mamy do czynienia z kontaminacją obrazów „klasycznych" dla starych kultur: Drzewo Życia stoi co prawda, jak pan bóg przykazał, w centrum raju, ale odgrywa rolę drugorzędną, z drugiej strony pojawia się wszak wątek śmiertelność-nieśmiertelność, tyle że związany bardziej z sytuacją spod Drzewa Wiedzy (i ze złamaniem zakazu). I jeszcze: Ewa nie zrywa owoców ze swojego drzewa — Drzewa Życia, ale z tego drugiego — Drzewa Wiedzy. Innymi słowy — to męskie drzewo byłoby odpowiedzialne za upadek. Panowie — można by zakończyć żartem — pora przejąć część odpowiedzialności…